Dostałam w pracy dość nudne zadanie, trzeba odwiedzić wypożyczalnie samochodów, które współpracują z naszą firmą i na miejscu podpisać z nimi nowe umowy. Szykowałam się do tego zadania dwa dni. Musiałam sprawdzić ile jest tego typu firm, gdzie się ona mieszczą i jak logistycznie poprawnie zaplanować kolejność odwiedzin.
Dostałam w pracy dość nudne zadanie, trzeba odwiedzić wypożyczalnie samochodów, które współpracują z naszą firmą i na miejscu podpisać z nimi nowe umowy. Szykowałam się do tego zadania dwa dni. Musiałam sprawdzić ile jest tego typu firm, gdzie się ona mieszczą i jak logistycznie poprawnie zaplanować kolejność odwiedzin. Wypożyczalnie samochodów w naszym regionie skupiały się głownie w miejscach usytuowanych z dala od centrum miasta, najlepiej przy głównej trasie tranzytowej i często konkurujące ze sobą firmy miały swoje siedziby w swoim sąsiedztwie. Wypożyczalnie samochodów, które miałam odwiedzić położone były na obrzeżach Tychów, przy trasie na Mikołów. W tej lokalizacji znajdowały się trzy firmy. Zaczęłam od tej, z która prowadzimy najwięcej interesów i bez problemu podpisaliśmy nową umowę. Potem druga firm a trzecia. Pozostały mi tylko wypożyczalnie samochodów w Katowicach, ale miałam problem ze znalezieniem ich siedzib. Zostawiłam wykonanie tego zadania na dzień następny, kiedy to mogłam sprawdzić dokładnie trasę dojazdu. Dwie wypożyczalnie samochodów znalazłam, podpisaliśmy umowę, ale trzecia co dziwne, okazała się być zamkniętą od trzech miesięcy. Zaniepokoiło mnie to, ponieważ, na ich konto ciągle z naszej firmy wypływały pieniądze. Okazało się, że to firma syna szefa. Wszystko jasne.
Brak komentarzy.